sty 28
2015

Co za dużo, to nie zdrowo

Postanowiłem, że nie będę bezmyślnie kupował sprzętu wędkarskiego. Wiem, że nie potrzebuję go aż tyle. To, co mam spokojnie wystarczy mi do uprawiania mojego hobby. Będę kupował to, co się zużyje lub popsuje.

Co za dużo, to nie zdrowo


Autor zdjęcia: pacres

Kiedy będę miał ochotę na to, żeby kupić coś nowego, to w pierwszej kolejności sprzedam starszy sprzęt. Dzięki temu nie będę magazynował niepotrzebnych przedmiotów. Na dodatek w garażu będę miał znacznie więcej miejsca a i pieniędzy zostanie mi sporo w kieszeni. Będę mógł je wydać na inne przyjemności.

To była praca

Najłatwiej przyszło mi pozbycie się zepsutego sprzętu. Masa połamanych wędzisk, poplątanych żyłek oraz zardzewiałych haczyków znalazła się w koszu. Jednak mimo tego, ciągle przerażał mnie ogrom przyrządów który został. Kiedy ja to uzbierałem?

Już od początku wiedziałem, iż będzie trudno. Wyjechałem autem z garażu oraz wszystko zacząłem rozkładać na podłodze. Pomyślałem, że jak uporam się z tym w tydzień, to będzie prawdziwy cud. Wyciągałem nowe akcesoria dla wędkarzy. Pod koniec dnia wiedziałem, iż z powodzeniem mogę otworzyć sklep z akcesoriami wędkarskimi, tyle sprzętu mam.

Brak czasu jest dobrą wymówką

Na swoje nieszczęście powiedziałem swej żonie o tym, iż będę robił porządek jak również przeglądnę własny sprzęt dla wędkarzy. Gdybym tego nie stwierdził miałbym błogi spokój. Niestety powiedziałem i małżonka przypilnowała żebym wywiązał się ze swego postanowienia. Oczywiście nie robiła tego w nachalny sposób.

Gdy wpadłem na ten pomysł, chciałem natychmiast go zrealizować. Niestety, nie miałem czasu. Musiałem w końcu pracować, wybierać się na ryby, wypocząć. Zatem co oczywiste nie miałem kiedy brać się za przeglądanie swego wyposażenia.

Każdy, kto lubi łowić ryby, po pewnym czasie, w swej kolekcji ma dużo wędkarskiego sprzętu. Ja wiem jak to prezentuje się, gdyż sam ostatnimi czasy robiłem remanent w moich, iż się tak wyrażę, wędkach. Okazało się, że w moim garażu nazbierałem takie ilości wyposażenia, że nie było możliwości abym z niego korzystał. Najzwyczajniej w świecie wszystkiego było sporo zbyt dużo.

Postanowiłem zatem pozbyć się części tego sprzętu. Najpierw musiałem wszystko przejrzeć, a następnie to, co jest zniszczone lub nie działa wywalić, a to, co działa, ale wiem, że nie będę z tego korzystał, dać komuś. Tyle teoria. Niestety w praktyce nie wyglądało to tak różowo.

Tagi: , , ,